Co znajduje się w szczepionkach. Prawda która rujnuje zdrowie.

By Styl Doroty - lutego 20, 2019

powikłania poszczepienne, szczepionki które rujnują zdrowie

Kolejny dość kontrowersyjny temat. Dziś trochę o szczepieniach. Wielu mamy przeciwników, jak i zwolenników. Ja należę do tej pierwszej grupy. Ale co dziś w temacie...



Wielu lekarzy oczywiście tych świadomych, skupia uwagę na naszej odporności, która znajduje się w naszych jelitach. To właśnie jelita są odpowiedzialne za to czy nasz organizm będzie umiał się bronić przed wszelkiego typu wirusami. Jeszcze wczoraj obejrzałam skrót programu na TVP2 gdzie lekarz bardzo mądrze się wypowiadał w kwestii szczepień, i panującej grypy. Tutaj link do programu.


Jak wiadomo by być zdrowym trzeba zacząć od zdrowego odżywiania. Tutaj oczywiście nie obejdzie się bez warzyw, owoców, czy chociażby czosnku i imbiru. Parę tygodni temu byłam dobrze przeziębiona. Nie brałam żadnych leków, ale za to jadłam codziennie 2 ząbki czosnku. Pomogło! To naturalny antybiotyk, i mimo tego że ma się później niezbyt przyjemny zapach z ust to warto go spożywać nie tylko podczas przeziębień. Dobrze jest też w tym okresie sięgać po Witaminę C i pić dużo wody. Może być ciepła z dodatkiem cytryny i imbiru. Jednak oprócz tego można zrobić także pastę z kurkumy. O której pisałam tutaj

Powracając do problemu szczepień. Niestety nie wszyscy wiedzą co znajduje się w tak niepozornie małej szczepionce. Najbiedniejsze są jednak małe dzieci, noworodki. To właśnie one zostają zabierane matce zaraz po porodzie, by im wstrzyknąć to czy owo. To procedura. Nie każdy rodzic da sobie wyrwać z rąk maluszka by personel ładował w nasze nowo narodzone dziecko szczepionki po których wiele złego dzieje się później. Procedura chroni lekarzy, nawet jeśli coś pójdzie nie tak! Dramat!


Do nie dawna pisało się że szczepionki są robione z martwych płodów po aborcji. Skandal! Tak i owszem. Mówiono i wciąż wielu wierzy że to teoria spiskowa. Jednak okazuje się że nie! Kto za tym stoi. Oczywiście Nowojorska firma Planned Parenthood. Ta firma nielegalnie handluje ludzkimi płodami. Do dziś się zastanawiam tak na marginesie. W 2017 roku straciłam dziecko. Ciekawi mnie fakt, gdzie pozbyto się mego maleństwa z mojego organizmu. Co szpital robi z takimi płodami...

Powracając do tematu.

Oddział Planned Parenthood wykonuje aż 15 tysięcy aborcji w ciągu roku. Dr. Stanley Plotkin przyznał się pod przysięgą że materiał  z usuniętych płodów jest wykorzystywany do produkcji szczepionek. Z pozyskanego w ten sposób materiału komórkowego namnaża się wirusy. Szczepionki z abortowanych płodów, to szczepionki na: Odrę, Świnkę, Różyczkę, Ospie Wietrznej, czy Zapaleniu wątroby typu A.

Co jeszcze bardziej wstrząsające jest to że amerykańska firma Senomyx z Kalifornii wykorzystuje tkankę embrionalną  z aborcji w celu wykorzystania jej do produkcji sztucznych i słodkich a także pikantnych aromatów, które lądują w chipsach, napojach bezalkoholowych, czy słodyczach. Co ciekawe powyższa firma współpracuje z markami takimi jak: Pepsi.Co, Kraft Foods, Cadbury, Nestle.

Warto się zastanowić gdzie kończy się etyka, a gdzie rządzi pieniądz.




Niestety to nie wszystko!

Kiedyś nawet zetknęłam się osobiście że dziecko nie będzie przyjmowane do szkoły, jeśli się go nie zaszczepi. Przymusowe szczepienia są dziś normą. Ludzie się boją, więc idą się szczepić. System ten jest tak straszny, że człowiek poddaje się i nie walczy o swoje zdrowie, tylko słucha radia, telewizji i nie podejmuje swojej własnej decyzji. Tą decyzję podejmują za nas media. Bo tak trzeba, ale nikt nie mówi o skutkach poszczepiennych.

Wiele statystyk mówi, że nieszczepione dzieci są zdrowsze, niż te zaszczepione które i tak później będzie trzeba leczyć farmakologicznie. Badania wykazały że na grupie 8 tys nieszczepionych osób od 0 do 19 lat jest zdrowszych niż te zaszczepione w tym samym przedziale wiekowym.

To czysty biznes. Są one liczone w miliardach dolarów. Jeszcze wczoraj wieczorem wylądowałam w szpitalu. Wcześniej byłam znieczulona u dentysty. Dostałam wieczorem duszności, i podwyższonego pulsu, a także katar i kaszel. Wszystko pojawiło się po ustąpieniu opuchnięcia. Byłam uczulona na składnik jaki znajdował się w zastrzyku. Niestety nikt nie informuje Cię co zostało podane i czy jest się uczulonym. Wszystko później wychodzi potem. W szpitalu chcieli mi dawać szczepionkę przeciw alergii, ale zrezygnowałam z niej, i poprosiłam o coś odczulającego w formie tabletki. Wzięłam, przeszło mi, ale mogło skończyć się to też wstrząsem anafilaktycznym.

Procedury są ważniejsze niż człowiek, olewa się nas na każdym kroku, nie bierze odpowiedzialności za to co się wykonuje. Dlatego trzeba być uważnym, i mieć oczy dookoła głowy. Nikt nie zagwarantuje Ci że będziesz zdrowy po takim zaszczepieniu czy to siebie czy Twojego maluszka. W szczepionkach znajduje się między innymi aluminium. Koncerny farmaceutyczne wiedzą że jest to substancja zagrażająca życiu, jednak nic z tym nie robią. Szczepionki mają też w sobie rtęć a także glutaminian,  i kwas chinolinowy które są nazywane ekscytotoksynami. Mogą wystąpić poważne zmiany neurologiczne.

Posłuchajcie też wypowiedzi Pani Doroty tutaj i na materiał tutaj


A także obejrzeć wypowiedź Dr.n. med. Jerzego Jaśkowkiego



Szlachetne zdrowie,

Nikt się nie dowie,

Jako smakujesz,

Aż się zepsujesz.


Tam człowiek prawie

Widzi na jawie

I sam to powie,

Że nic nad zdrowie

Ani lepszego,

Ani droższego;

Bogactwo, Młodość, Pozycja społeczna Bo dobre mienie,

Perły, kamienie,

Także wiek młody

I dar urody,

Mieśca wysokie,

Władze szerokie Dobre są, ale —

Gdy zdrowie w cale

Gdzie nie masz siły,

I świat niemiły.

Kliencie drogi,

Mój dom ubogi

Oddany tobie

Ulubuj sobie!



  • Share:

You Might Also Like

11 Komentarze

  1. dosyć newralgiczny temat, an który nie bee się wypowiadać :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest to bardzo trudny temat. Niestety wiemy, że szczepionki szkodzą i jest to specjalna "robota" aby zarobić. Dziś liczy się tylko kasa, a nie ludzie czy och zdrowie a nawet życie

    OdpowiedzUsuń
  3. Eh biznes, procedury a gdzie w tym liczy się człowiek i jego zdrowie! W głowie się to nie mieści, co się teraz dzieje. U mojej sąsiadki była zaszczepiona dziewczynka (kilka miesięcy) było to w godzinach rannych, po południu dziecko zaczęło się dusić i wezwano pogotowie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam szczepiona, jestem szczepiona, żyję. Moje dzieci żyją, wnuki żyją, nikt z krewnych, znajomych, ani pacjentów nie ucierpiał, tylko teraz rosną medycy internetowi, którzy wiedzą więcej od encyklopedii. Przy każdym leku jak i szczepionce mogą wystąpić skutki uboczne, a w mojej pracy jakoś ich nie zauważyłam. Każdy wierzy w to, co chce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest kwestia wiary,a wiedzy.To wiedza daje nam możliwość bycia świadomym człowiekiem. Są przypadki skutków poszczepiennych i wiele matek to potwierdza. Być może pracujesz jako pielęgniarka i to system z góry narzucił Ci myślenie że to bzdura i kłamstwo. Fakty jednak mówią za siebie. Bo to co się dzieje to zwykła depopulacja ludności. A to człowiek jest ważny,nie system który nas zmusza do takich posunięć często ze skutkiem śmiertelnym. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Fraszka Kochanowskiego ponadczasowa i nic nie traci na aktualności.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż, chciałabym się odnieść ale to temat rzeka z wieloma zawirowaniami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach trudny temat jedni szczepią inni nie mam 2 koleżanki których dzieci mają straszne skutki po szczepieniu i też miałam mega dylemat czy szczepić dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  8. Do tego tematu raczej się nie odniosę, ponieważ to już od każdego indywidualnie zależy czy będzie szczepił czy też nie. Zawsze trzeba mieć na uwadze, że są plusy i minusy takich rzeczy. Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja byłam szczepiona i żadnych powikłań nie miałam. Szczepionki to ostatnio głośny temat. Ja osobiście sama nie wiem do końca jakie stanowisko podejmuję. Ale uważam, że nie należy piętnować ani tego, który się szczepi, ani tego, który jest przeciwny. To jest ich wybór, ich życie i ich zdrowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. To faktycznie kontrowersyjny temat. Sama ma dziecko i wiem, że dostęp do informacji na ten temat jest mocno ograniczony :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. To motywacja do dalszego prowadzenia bloga.