Follow by Email

Uzdrawiające Kryształy. Książka Judy Hall

książka o zdrowiu

Od dłuższego czasu interesuję się kryształami. Mam ich dość sporo, od kryształu górskiego, po kwarc różowy, czy agaty i fluoryty. Każdy z nich jest wyjątkowy, i ma w sobie energię. Ta energia nie jest namacalna materialnie, ale gdy ktoś zaczyna medytować, to kamienie są do tego idealne. Każdy kamień ma za zadanie wspomóc nas na tle fizycznym, jak i wzmocnić duchowo.


Uzdrawiające kryształy. Książka Judy Hall

Książka ta jest podręcznikiem do leczenia aż 1200 dolegliwości za pomocą kamieni szlachetnych. Wiele z nas zapewne ma w swoim domu, chociażby jeden kamień, z którym albo się nie rozstaje, albo kupił go intuicyjnie na stoisku z pamiątkami. Niestety w Polsce mamy niestety bardzo mało takich stoisk, a jak już się pojawią to cena niestety jest za wysoka za dany okaz. Jednakże mogę polecić wam AlieExpress, gdyż tam można kupić całkiem fajne okazy za niewielką cenę. Dodatkowo nie musimy przepłacać za wysyłkę. Minus to czekanie... Ale coś za coś!

Jak kamienie szlachetne mogą nam pomóc?

Owszem mogą i jest na to wiele dowodów. Sam bursztyn ma na nas zbawienne działanie. Można z kryształków zrobić, chociażby nalewkę na migrenę, czy bóle kostno-stawowe. O nalewce z pewnością napiszę osobny artykuł.

Dzięki książce dopasujesz odpowiedni kryształ do trapiącej Cię dolegliwości i będziesz mógł ją wyleczyć, nieważne, czy jest ona natury fizycznej, emocjonalnej, umysłowej czy duchowej. Jest to raczej podręcznik pierwszej pomocy  oparty na wielowiekowej tradycji ustnej, niż kurs leczenia kryształami. Leczenie to , oparte na holistycznym systemie, pierwotnie nie zajmowało się konkretnymi dolegliwościami, dzięki kryształom można pozbyć się przykrych dolegliwości, ale nie tylko. Ich moc sięga dużo głębiej i potrafi poradzić sobie  z zagrożeniami na głębszym poziomie i wydobyć  na światło dzienne sedno problemu, który cię trapi. 


W niektórych przypadkach, w książce jest przyporządkowane kilka kryształów, do jednej dolegliwości. Spowodowane jest to chęcią, aby ukazać wszystkie możliwości, dać możliwie najbogatszy wybór i pozwolić wykorzystać kryształy, które być może  już są w twoim posiadaniu. Daje ci też okazję, by wybrać kryształy odpowiednie dla twojego budżetu i stylu życia.

Co najważniejsze! Kamienie zarówno oszlifowane jak i te w stanie surowym mają moc leczenia taką samą, pomimo że im czystsza i bardziej przejrzysta jest energia kryształu, tym lepszy będzie rezultat. Istotne jest wyczucie mocy promieniującej z kamienia, dlatego szybko nauczysz się jak rozpoznawać leczniczy kryształ, po tym jak przy dotknięciu generuje ciepło, leżąc na dłoni. Nieobrobione kamienie dają milsze odczucia położone na skórze od tych oszlifowanych , z kolei te ostatnie oprawione w srebro czy złoto nadają się do noszenia przez długie lata; jednakże niektóre kamienie, aby zadziałać, muszą dotykać skóry.

Nie każdy kryształ będzie miał takie samo działanie dla używających ich osób. Pewne kamienie mają jednak lepsze wibracje dla większości ludzi, szczególnie nie dawno odkryte Petalit i Shattuckit. Te kamienie o silnych wibracjach mają jednak tendencję do dawania lepszych efektów u osób o wyczulonym na tego typu oddziaływania w organizmie, a gorszych u tych o mocnej budowie ciała, którzy mają odrobinę inny rytm organizmu. Przykładowo. Jeśli ktoś ćwiczy jogę, tai-chi, korzysta z usług uzdrowicieli bądź medytuje, jego wibracje będą miały dużo bardziej eteryczny charakter niż u osoby, która nigdy nie podejmowała żadnych duchowych ćwiczeń. 

Jak czyścimy i ładujemy kryształy

Kryształy absorbują energię i negatywne wibracje, potrzebują one oczyszczenia po użyciu jako narzędzie lecznicze, lecz dobrze jest je oczyszczać po każdorazowym użyciu. Selenitu nie wolno np. myć pod bieżącą wodą, gdyż mogę one ulec rozpuszczeniu.
Najlepiej jest kryształ wypłukać w strumyku, lub polać go wodą z butelki. Można również zanurzyć kryształy w misce wypełnionej wodą z odrobiną soli kamiennej. Potem wystaw go na słońce by odzyskał energię. 

Można też włożyć kamienie do miski z solą himalajską czy np. d ryżu i pozostawić na noc. Zrób tak jak na załączonym zdjęciu poniżej.

Przykładowe choroby i kamienie do nich przypisane. 

Ból- Muskowit. Czakra serca

Ból głowy- kwarc katedralny, lapis lazuli, sugilit, bursztyn, ametyst, dioptaz, magnezyt, kwarc dymny, hematyt, kwarc różowy, turkus, gagat, niebieski szafir. Czakra czoła ( trzecie oko) 

Bóle miesiączkowe- serpentyn. Czakra sakralna

Ból gardła- niebieski koronkowy agat, akwamaryn, niebieski turmalin, niebieski jaspis, granat. Czakra gardła.

Katar sienny- bursztyn, akwamaryn, agat, gagat,(cyrkon noś ciągle)

Kręgosłup- granat, turmalin,labradoryt, beryl, tygrysie oko, turmalin.


Więcej chorób zajdziesz w książce. 


9 Komentarze

  1. Polecam raczej giełdę minerałów, zawsze jesienią w katowickim Spodku.
    A kamień bogów to lapis lazuli, a nie lazuri.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zauważenie błędu ;) Na giełdę mam trochę daleko, ale wygodnie jest mi zamawiać przez internet, czasem podczas podróży zawsze szukam stoiska z minerałami, i w miarę możliwości nabywam okazy. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Fajna książka, jeśli ktoś interesuje się tematem, ja należę do takich osób. Niedawni kupiłam swój pierwszy kamyk, kamień księżycowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja akurat nie do końca wierzę w takie rzeczy, ale... kto wie. Może faktycznie mają takie działanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo słyszałam o właściwościach kamieni szlachetnych. Jestem ciekawa, ile w tym prawdy, a ile naszej podświadomości. No cóż, nie zaszkodzi spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam podobną książkę o kryształach, lubię czytać o takich kamieniach, wierzę w ich moc :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, że mam znikomą wiedzę w tej tematyce, zatem chętnie po książkę sięgnę, aby nabyć choć ogólnych informacji, ciekawa jestem, czy przekonam się do mocy kamieni. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem czy faktycznie one leczą. Musze trochę bliżej przyjrzeć się tematowi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. To motywacja do dalszego prowadzenia bloga.